Duchowy wojownik – Cz. 1. Świat w oczach „odmieńca”.

19 Lip

Wielu ludziom słowo „wojownik” kojarzy się głównie z wojną; byciem ofensywnym, konfliktowym oraz zawsze gotowym do ataku. W środowisku alternatywnym/duchowym nie wypada używać słowa wojownik, gdyż jest to postrzegane wbrew pewnym zasadom, które wpajane są przez wielu nauczycieli duchowych, guru bądź popularne wśród wielu channelingi. Osobiście mam do tego zagadnienia jak i do stosowania tego typu zasad inne podejście. W poniższym tekście postaram się ukazać, że termin wojownik nie musi od razu kojarzyć się negatywnie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę bycie wojownikiem duchowym.

speedpainting_01_by_thebastardson-d56ft94

Energie, które panują w naszym kraju od końca kwietnia wyraźnie motywują nas do podjęcia konkretnego działania, nie możemy już dłużej ukrywać się w cieniu. Globalne przemiany w ludzkiej świadomości postępują z każdym dniem coraz bardziej. Coś usilnie skłania nas do tego, aby z odwagą wkroczyć na swoją osobistą ścieżkę przeznaczenia do której zostaliśmy powołani w tym konkretnym życiu.
To szczególnie nasza energia, energia dusz wojowników, jakkolwiek górnolotnie może to zabrzmieć jest teraz niezbędna aby ugruntować przemiany dziejące się w naszym kraju oraz na świecie. Oczywiście energia innego rodzaju dusz także jest niezbędna, jednak w tym tekście skupię się jedynie na przeznaczeniu roli wojowników, ponieważ od zawsze czułam się jednym z nich, a także byłam w ten sposób nazywana przez innych. Uważam, że obecnie bardzo istotnym jest, aby opowiedzieć o tej specyficznej roli na Ziemi.

Natura wojownika

Aby zrozumieć jakie motywy kierują zachowaniem typowego duchowego wojownika należy najpierw ukazać jego naturę oraz w jaki sposób postrzega on rzeczywistość wokół siebie. Oczywiście będę pisała jedynie ze swojej perspektywy, jednak jestem pewna, że wielu z was odnajdzie się w tym opisie i odczuje wewnętrzne podobieństwo.

Każda dusza przychodzi na świat w konkretnych celach, są to cele nauki określonych lekcji służących jej rozwojowi. Nikt z nas nie jest w tym temacie wyjątkowy, każdy się uczy i posiada do tego rozmaite predyspozycje. Mówiąc ogólnie jedni z nas są dobrymi opiekunami, nauczycielami, inni mają smykałkę do interesów i pomnażają swoje materialne dobra, jeszcze inni realizują się na polu naukowym lub typowo duchowym. Niektórzy łączą wiele tych aspektów. To tak w skrócie. Kim jednak jest ktoś, kto przyszedł na Ziemię głównie po to, aby stawać w obronie wartości i zmieniać ludzką świadomość burząc stare programy?

Typowego wojownika duchowego nie interesuje pogoń za bogactwem materialnym, karierą lub popularnością, są to w jego mniemaniu rzeczy bardziej marginalne. Z tego powodu często jest mu zarzucane zbytnie oderwanie od przyziemnego życia. Jeśli dodatkowo jest on manifestorem (patrz Human Design), którego rolą jest niesienie nowych idei i poszerzanie świadomości, wtedy jego misja oraz wewnętrzna natura wzmacnia się i potęguje jeszcze bardziej (o roli manifestora prawdopodobnie napiszę oddzielny artykuł).
Ktoś taki najczęściej jawi się dla społeczeństwa jako ktoś niezrozumiały i nie pasujący do rzeczywistości. Poprzez swoją inność i niecodzienny typ energii jaką emanuje, wcielony wojownik, a przede wszystkim wojownik – manifestor czasami styka się ze strachem ze strony niektórych osób. Lęk ten okazywany jest w różny sposób, czasami poprzez agresję, wycofanie się, niechętne podporządkowanie albo zwykłe milczenie i skrywaną niechęć.
Jedno jest pewne obok typowego duchowego wojownika nie można przejść obojętnie, jak to się mówi: albo się go kocha i ceni, albo się go boi lub nienawidzi. Czasami te uczucia mogą się mieszać i tworzyć różne konfiguracje, co dla samego wojownika często bywa ciężką próbą emocjonalną, ponieważ on zawsze wzbudza jakieś emocje i ma tego pełną świadomość.

W oczach wcielonego wojownika reakcje niektórych ludzi na jego osobę i sposób bycia bywają często krzywdzące i niezrozumiałe, jednak nawet mimo dezaprobaty otoczenia nie rezygnuje on ze swoich ideałów, jego natura i rola do odegrania jest po prostu silniejsza od niego. Ktoś, kto nie posiada w sobie duszy wojownika i na dodatek jest młodą duszą nigdy tego nie zrozumie i zawsze będzie go krytykował porównując do siebie, co jest błędem. Każdy przychodzi na Ziemię z innymi zadaniami do wykonania i w związku z tym nie należy porównywać się z innymi.

Odmienność i poczucie wyobcowania

Poprzez swoją dość ekscentryczną w dzisiejszym świecie odmienność wojownikowi często towarzyszy uczucie wyobcowania oraz pewien stopień poczucia winy wobec tych, którzy wymagają od niego bycia takim samym jak większość społeczeństwa. Przez tą silnie odczuwaną presję otoczenia często czuje się on rozdarty pomiędzy swoim przeznaczeniem i naturą obrońcy wartości, a przeżyciem w typowym świecie matrixa. Duchowy wojownik często nie wie jaką drogę wybrać, aby pozostać w zgodzie ze swoimi ideałami oraz aby pogodzić to z materialnym przetrwaniem. Dlatego tak ważni są dla niego bliscy, którzy poprzez swoją wewnętrzną mądrość oraz wyrozumiałość pomagają mu się rozwijać w zgodzie z jego ideałami i dają mu czas, aby odnalazł swoją osobistą ścieżkę.

alone-figure-322854
Wojownik doskonale zdaje sobie sprawę z tego jakie mechanizmy kierują matrixem i jak istotny jest byt materialny, jednak często nie potrafi on pokierować swoją energią w kierunku przyciągnięcia do siebie energii dostatku. Stąd miewa problemy finansowe. Prawdopodobnie jest to wywołane tym, że jego energia z natury ukierunkowana jest przede wszystkim na obronę wartości oraz burzenie starych programów i nie powinna rozpraszać się w innych kierunkach. Kiedy wojownik poradzi sobie z wyżej opisanym poczuciem winy oraz w pełni zaakceptuje swoją odmienność i przeznaczenie jego energia po części skieruje się w stronę zapewnienia mu materialnego zabezpieczenia, aby mógł w spokoju odgrywać swoją rolę. Jednak tego typu rozwiązania zależą głównie od scenariusza jaki wyznaczyła mu dusza w danym wcieleniu.

Mentalne więzienie

W oczach wojownika świat wygląda niczym mentalne więzienie. Na każdym kroku jak i w sobie potrafi on dostrzec kontrolujące ludzkość programy, które są skonstruowane w taki sposób, aby przypadkiem nie ulec destrukcji i podmianie na nowe bardziej korzystne dla człowieka przekonania. Co za tym idzie każda próba zmiany długotrwałego silnego programu wiąże się z absolutną reakcją zwrotną jaką jest blokada w postaci agresji, wyśmiania lub strachu ze strony człowieka. (Pisałam o tym również w kontekście tematu archontów w Poradniku Przebudzonego – http://sciezkadriady.19a.pl/moje-artykuly/poradnik-przebudzonego/)

fdd6bbdb9e13032615137

Wojownik potrafi ten mechanizm zaobserwować także u siebie, wie, że na Ziemi nikt nie jest wolny od programowania, ponieważ na tym polega istota nauki w matrixie. Jeśli ktoś uważa, że jego ten problem nie dotyczy lub, że pozbył się już wszystkich nałożonych na swój umysł szkodliwych programów oszukuje sam siebie. Ulega fałszywej iluzji tworzonej przez swoje ego i prędzej czy później boleśnie się o tym przekona.
Na Ziemi istnieje szereg programów specjalnie dobranych tak, aby każdy wyglądał jak najmniej podejrzanie, część z nich została już zdemaskowana, ale część nadal istnieje niezauważona i zasiedla nasze umysły żerując na naszej energii. Programy te służą obalaniu wartości, a z drugiej strony są doskonałym tłem na którym dostrzec można jak wielką wagę dane wartości pełnią w naszym życiu oraz jak dotkliwie odczuwamy kiedy ich zabraknie.

Wojownik i jego walka

Zatem zmierzamy do ukazania konkretnego sposobu postępowania wcielonego wojownika a jest nim walka ze złośliwymi programami umysłu. W tym momencie na myśl przychodzą mi sceny z „Matrixa” w których Neo walczy z destrukcyjnym programem jakim jest agent Smith. Bardzo często słyszę, że człowiek świadomy, przebudzony nie powinien walczyć, ponieważ kiedy walczy z czymś i oddaje temu swoją uwagę karmi to swoją energią. Po części jest w tym dużo racji, ale jak zwykle prawda leży po środku. Nie sama walka jest tu problemem ale sposób walki, jej motywy oraz intencje samego wojownika. Natomiast głównym motywem działania duchowego wojownika jest wyłącznie WALKA W OBRONIE. Duchowy wojownik nigdy nie atakuje dla samej satysfakcji walki i swojej wygranej, byłoby to poniżej jego godności i samego honoru wojownika. Jego walce zawsze musi przyświecać wyższy cel a jest nim – obrona wartości. To urodzony idealista.

p46_by_hbdesign-d45yvwh

W związku z tym wojownik bardzo często staje twarzą w twarz z trudnymi i nieprzyjemnymi tematami ukazując ich bezpośredni wpływ na życie człowieka. Nie boi się mówić o tym o czym większość nie ma odwagi mówić lub nie widzi potrzeby aby się tym zajmować. Przykładowo o tematach takich jak: Illuminaci i NWO, chemtrails, GMO, kartele farmaceutyczne, polityka, wojna, pornografia, niszczenie przyrody, pozbawianie godności człowieka, upadek wartości i moralności. Jego intencją jest uświadomienie innym ludziom ukrytych zazwyczaj schematów myślowych po to, aby można je było w zdrowy i uzasadniony sposób przekształcić i tym samym odciąć od źródła zasilania, ponieważ to właśnie są szkodliwe programy. Aby pokonać taki program należy go najpierw dostrzec, zrozumieć przyczyny i cele jego zaistnienia oraz zrozumieć mechanizmy działania. Wszystko to ma służyć temu, aby nie dopuścić do ponownego zaistnienia problemu. Z perspektywy wojownika duchowego nie ma innej drogi skutecznego pokonania złośliwego programu.

Na tym polega misja wojownika duchowego, jest to walka oparta na konkretnej taktyce, która nie jest bezmyślnym niszczeniem i spychaniem problemu pod dywan, ale przede wszystkim obserwacją, zrozumieniem i akceptacją roli przekonania, a na końcu naturalnym zastąpieniem go na bardziej pożyteczne. Z mojej perspektywy programy w matrixie zawsze będą istniały w naszej przestrzeni mentalnej, nawet jeśli niektóre z nich zostaną w zdrowy sposób zrozumiane i wyeliminowane, będą istniały tuż obok w zasięgu naszego umysłu, dlatego tak ważnym jest nieustanna samoobserwacja swoich myśli oraz aktualnych przekonań.

Główny cel i metody działania wojownika

Jak widzimy dla wojownika duchowego istnieje jeden główny cel: obrona systemu wartości i co się z tym wiąże – zmiana szkodliwego dla ludzkości paradygmatu. Oczywiście doświadczony wojownik (stara dusza) zdaje sobie sprawę z tego, że obecny system służy w jakiś sposób wszystkim obecnym tu istotom i szanuje rolę zakorzenionego na Ziemi paradygmatu zniewolenia. Mimo to ma świadomość tego, że jego rolą jest ukazanie istoty tego zniewolenia i przedstawienie ludziom możliwości dokonania wyboru: czy nadal chcą kroczyć wcześniej obraną drogą nie widząc nadziei na lepsze jutro, czy też pragną wziąć los we własne ręce napełniając swoje życie nowymi przekonaniami potrzebnymi do realizacji osobistego szczęścia, które zapewni szczęście nie tylko im samym, ale również całej planecie.

Aby rzetelnie pełnić swoją rolę wojownik duchowy stosuje różne metody działania, które powinny pozostawać w zgodzie z jego osobistymi talentami oraz predyspozycjami. Przykładowo może pisać książki lub artykuły, tworzyć poezję, realizować się w sztuce, tworzyć materiały filmowe, audycje radiowe, udzielać wywiadów, prowadzić wykłady, konsultacje, tworzyć różnego rodzaju grupy, fundacje, stowarzyszenia, inicjatywy, lub po prostu rozmawiać z ludźmi ze swojego otoczenia, na żywo lub w Internecie. Wszystko po to, aby poprzez swoją działalność bronić wartości i ukazywać szkodliwe dla ludzkości programy.

Przykładowe wartości najwyższe dla duchowego wojownika (dla każdego mogą się nieco różnić):

1. Szacunek i miłość do Matki Ziemi i wszystkich żywych stworzeń.
2. Równowaga pomiędzy pierwiastkiem męskim i żeńskim.
3. Poszanowanie godności jednostki ludzkiej.
4. Szacunek dla ciała ludzkiego.
5. Rodzina.
6. Przyjaźń.
7. Ojczyzna.

warrior-woman

Wirusy a emocje

Programy są niczym wirusy, one tylko czekają na spadek naszej odporności psychicznej, aby na powrót objąć kontrolę nad naszym umysłem i stanem ducha. Każdy z was na pewno przypomina sobie momenty w których czuł się silny, pewny siebie i radosny – pełen pozytywnych przekonań i wiary w siebie gdy nagle coś spowodowało, że te przekonania uległy niespodziewanemu odsunięciu i zostały zastąpione negatywnymi. Sztuką jest aby przez dłuższy czas pielęgnować w sobie korzystne dla naszego szczęścia programy. To ciągła i żmudna praca nad sobą; nieustanne pilnowanie swojego stanu ducha oraz świadomość swoich słabości.
Czasami również trzeba pogodzić się z porażką i pozwolić negatywnemu programowi, tak jak chorobie po przebywać w naszym umyśle, aby móc skorzystać z płynącej z niego nauki. Nie powinniśmy obwiniać się za owe chwile słabości, ponieważ wszystko służy naszemu rozwojowi i zawiera w sobie jakąś lekcję. Często bywa tak, że musimy zstąpić do najgłębszych pokładów własnej ciemności, aby na powrót ujrzeć swoje ukryte światło. Niektóre lekcje wręcz tego wymagają.
Ostatnio oglądałam bardzo pouczającą i przepełnioną emocjami (dosłownie) kreskówkę dla dzieci o tytule „W głowie się nie mieści”, bardzo trafnie ukazano w niej rolę smutku jako emocji, która bywa niezbędna w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów i relacji z bliskimi.

Wojownik zdaje sobie sprawę z tego, że człowiek posiada w sobie cały wachlarz emocji, które dostrzeżone i uwolnione na zewnątrz sprawiają, że programy ulegają szybszemu rozkładowi. Dlatego należy przyglądać się wszystkim naszym przekonaniom oraz towarzyszącym im emocjom i w miarę rozsądku oraz możliwości nie dusić ich w sobie.

W kolejnej części m.in. o dzieciństwie i psychice wojownika.

Beata „Driada” Jeleniewicz

©Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone 2016 sciezkadriady.19a.pl

13 komentarzy w “Duchowy wojownik – Cz. 1. Świat w oczach „odmieńca”.

    • Nagle po prostu przychodzi potrzeba i „się pisze” 😉 głównie po to aby wzmocnić innych ludzi, którzy czują podobnie lub po to by zwyczajnie kogoś natchnąć.

  1. Ten artykuł jest miejscem które nas łączy. Największym przekleństwem jest samotność, nikt tego nie rozumie… Co sądzicie o różokrzyżowcach?

  2. Beatko, dołączam do podziękowań za ten tekst. Odczuwam go jako bardzo bliski mojemu duchowi, ba – nawet ciarki na całym ciele mi o tym podpowiadały kilka razy w trakcie czytania. Ciężki jest los takich dusz, ale myślę, że żyją głęboko, intensywnie, czują, co to życie z całą mocą i generują wielką siłę w sobie, dzięki takiemu nastawieniu do świata. Powiedziałbym, że to między innymi im zawdzięczamy fakt, że świat jeszcze nie zniszczył sam siebie. Wiesz co mam na myśli – są duchy, które idąc ulicą, jednym czystym sercem roznoszą płomień i energie rozjaśniają się w mijanych przechodniach, wystarczy, że są. Gratuluję tekstu.

  3. Nawet nie wiesz jak bardzo Ci dziekuje! Tyle razy stalam przed lustrem i pytalam sama siebie kim jestem- i teraz znalazlam odpowiedz! Pasuje do mnie w 100000… Procentach. Dziekuje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *